ArtAndVino

Groza w Sztuce

Sztuka o tematyce Halloween, przepełniona śmiercią, atmosferą grozy i niepokoju jest powracającym motywem w sezonowych mediach. Historia sztuki może być przerażająca.

Jesień kojarzy nam się z czymś mrocznym, przemijającym i przygnębiającym. Noce stają się coraz dłuższe, drzewa i kwiaty zaczynają tracić swoje kolory, to czas, w którym wyjątkowo mocno odczuwamy bliskość zmarłych. 

W witrynach sklepowych widzimy już wydrążone groteskowe halloweenowe dynie, do kin wychodzą najnowsze horrory. 

Sztuka grozy jednak nie kończy się na ekranie. To co wzbudzało strach, niejednokrotnie stawało się źródłem inspiracji. Dzieła artystyczne nie zawsze musiały być piękne. Patrzenie na obrazy pełne niepokoju, nie musiało należeć do przyjemności Przerażające przedstawienia, wzbudzały w widzach coś znacznie głębszego niż sielankowe, beztroskie westchnienie. 

Malarstwo od samego początku swojego istnienia, niejednokrotnie przypominało nam o śmierci i naszej przemijalności. 

Często oprócz refleksji, wzbudzanie strachu było jednym z narzędzi podporządkowania ludu. Krótka zasada – jeżeli za życia nie dosięgnie cię kara, ta dosięgnie cię po śmierci. 

Chrześcijanie najprawdopodobniej zainspirowali się starożytną Księgą Umarłych, która opowiada o tym co dzieje się z nami po śmierci. Jeżeli zważona dusza wykazywała obecność grzechu, nieszczęśnik został pożarty przez bóstwo Ammit, które nosiło cechy najbardziej przerażających w tym regionie zwierząt. Posiadało paszcze krokodyla, tułów geparda i zad hipopotama.

“The Book of the Dead of Ani’ “, c.1275BC

W czasach średniowiecza, iluminowane księgi zakonne straszyły wiernych przedstawieniami piekła, do którego trafić miały dusze grzeszników. 

“Hortus deliciarum”, manuskrypt Herrady z Landsbergu, ok. 1180

Kolejnym z największych strachów oprócz piekła, zaraza. Często przedstawiana w postaci kościstego, apokaliptycznego jeźdźca, który odbiera znacznie więcej żyć, niż niejeden Hollywoodzki złoczyńca.

“Triumph of Death Wall Painting”, Palazzo Abatellis, Palermo, ca. 1448,

Obecność śmierci i przemijania ukazywana była również w martwych naturach malarzy pochodzących z północnej Europy. Przedstawiane były za pomocą symboli wanitatywnych takich jak czaszka, gasnąca świeca, zegar czy klepsydra.

“Vanitas, Martwa Natura”,  Pieter Claesz, 1625

Inną formą martwej natury, która potrafiła zmrozić krew w żyłach były przedstawienia scen z rzeźni.

“Rozpłatany Wół”, Rembrandt, 1655

Krwawe inspiracje artyści odnajdywali również w niezwykle brutalnych fragmentach biblii i mitologii.

“Judith Slaying Holofernes ”, Artemisia Gentileschi,  1614-1620

Ale strach to nie tylko ściekającą krew i życie pozagrobowe. Strach pochodzi przede wszystkim z naszej psychiki, snów, wyobraźni.

“Gdy Rozum Śpi Budzą Się Demony”, Francisco de Goya, c.1797

Przez wieki artyści przedstawiali własne lęki, demony i mroczne wizje na swoich płótnach, które dzisiaj możemy podziwiać w największych galeriach obrazów na całym świecie.

Koszmar, Johann Heinrich Füssli, 1790

“The Scream”, Edvard Munch,  1891

“Girl with Death Mask (She Plays Alone)”,Frida Kahlo,  1938

Obraz bez tytułu – Zdzislaw Beksiński (1976)

Art&Vino

X